Braki pelletu, o których wiele osób mówi „dzisiaj”, zwykle nie oznaczają, że pellet zniknął z rynku całkowicie. Najczęściej chodzi o okresową lub lokalną niedostępność (np. brak konkretnej klasy jakości, brak workowanego pelletu „od ręki”, długie terminy dostaw albo limitowanie sprzedaży). Na przełomie stycznia i lutego 2026 nałożyło się kilka czynników, które realnie ograniczają podaż i podbijają ceny.
Szczyt sezonu grzewczego + nagły wzrost zużycia podczas mrozów
Największy popyt na pellet przypada na środek zimy. Jeśli do tego dochodzi fala chłodu, część użytkowników, którzy jechali „na styk”, musi pilnie uzupełnić zapasy. Taki skok popytu potrafi w kilka dni „wyczyścić” stany magazynowe lokalnych składów, szczególnie jeśli sprzedają głównie pellet workowany. Media branżowe i serwisy opisujące rynek ogrzewania wskazywały, że w ostatnich tygodniach mroźna pogoda zwiększała zużycie i wyprzedawała zapasy u niektórych dostawców.
Problem numer 1 po stronie podaży: mniej surowca drzewnego (trociny) i wyższe ceny
Pellet drzewny powstaje głównie z produktów ubocznych przerobu drewna (m.in. trocin). Gdy trociny są trudniej dostępne albo drożeją, pellet automatycznie robi się droższy i trudniejszy do wyprodukowania w dużej ilości. Wprost opisywano w ostatnich dniach, że na rynku brakuje surowca, a ceny trocin istotnie wzrosły rok do roku. To jeden z najbardziej „twardych” powodów: nawet jeśli zakład ma moce produkcyjne, to bez stabilnego surowca nie da się utrzymać ciągłości produkcji i dostaw.
Przestoje produkcji przez koszty i ograniczenia energetyczne
Produkcja pelletu jest energochłonna (suszenie, granulowanie, pakowanie). Jeżeli pojawiają się przerwy w dostawach prądu albo skoki kosztów energii, zakłady mogą pracować mniej stabilnie, a partie towaru schodzą wolniej do dystrybucji. Tę przyczynę wskazywano ostatnio jako jeden z czynników „dolewających oliwy do ognia” w okresach napiętej podaży.
Konkurencja o biomasę: energetyka zawodowa i ciepłownictwo też kupują
W sytuacji, gdy biomasa staje się atrakcyjna lub potrzebna innym odbiorcom (np. większym instalacjom), rośnie presja popytowa na rynku. W praktyce oznacza to, że część dostępnego paliwa/biomasy może trafiać do dużych odbiorców, a rynek detaliczny (gospodarstwa domowe) odczuwa mniejszą dostępność i wyższe ceny. Ten wątek pojawia się w publikacjach rynkowych jako jedna z przyczyn ostrzeżeń o niedoborach.
Zmiany regulacyjne i jakościowe: mniej „taniego” importu i większe wymagania dla sprzedawców
Od 2025 r. obowiązują w Polsce zaostrzone wymagania jakościowe dla biomasy drzewnej sprzedawanej jako brykiet/pellet (w tym wprowadzanej do obrotu lub obejmowanej procedurą celną). To ogranicza napływ najtańszych, słabszych jakościowo partii oraz wymusza większą dokumentację/zgodność jakościową. W 2025 r. działał jeszcze okres przejściowy, a jego wygaszanie (koniec 2025) mogło spowodować, że część firm ostrożniej wprowadza towar do obrotu lub ogranicza ofertę do pewnych klas.
Efekt „łańcuchowy”: nerwowe zakupy i gromadzenie zapasów
Gdy w okolicy pojawia się informacja „brakuje pelletu”, wielu ludzi kupuje „na zapas”. To klasyczny mechanizm: nawet niewielki pierwotny problem (np. spóźniona dostawa, mniejsza partia u producenta) może przełożyć się na realne braki w detalu, bo sprzedaż chwilowo rośnie kilka razy.
Co z tego wynika praktycznie
- Jeśli dziś widzisz „braki”, sprawdź inne formy: luzem vs workowany, odbiór własny vs dostawa, klasa A1 vs inne – często to kwestia logistyki i konkretnego asortymentu, nie „końca pelletu”.
- Najbardziej podatne na braki są: workowany pellet premium i szybkie dostawy „na jutro”.
- Największe ryzyko występuje w czasie: silnych mrozów, końca stycznia i lutego oraz gdy rynek ma napięty surowiec (trociny) i energię.
Dlatego Factum o tym wszystkim informowało w swojej akcji Już w lecie pomyśl o pellecie. Zima w tym roku jest dużo dłuższa i bardziej sroga niż poprzednimi latami, dlatego apelujemy, śledźcie prognozy pogody, nie zawsze są dokładne, ale jeśli „wróżą”, że będzie za tydzień lub dwa bardzo zimno, to warto pomyśleć o tym wcześniej i sie przygotować. Życzymy Wam cieplejszych dni i aby nigdy Wam nie zabrakło opału 🙂













